Przy tej płycie można odpocząć. Jeżeli ktoś ma dość otaczającej go rzeczywistości i potrzebuje na chwilę wysiąść, jest to album właśnie dla niego.
Jakub Żak na swoim drugim krążku oferuje ciekawą mieszankę etno z elektroniką podaną w chilloutowy sposób. Odstaje jedynie pierwszy utwór, który jest nieco mocniejszy, ale w drugim pojawiają się motywy etniczne i na dobre zostają do końca płyty. Ciepły indonezyjski klimat pozwala się odprężyć i zrelaksować, instrumenty ładnie uzupełniają elektroniczne tło. Fragmenty pieśni ludowych wspiera swoim głosem Kasia Malenda, co pozostaje miłą pieszczotą dla ucha, zwłaszcza w Cave Cartoon. W utworze tytułowym i w Raga Parakeet Jakub wykorzystał materiały dźwiękowe, które nagrał podczas podróży po Indiach, Indonezji i Malezji, jednak – ku mojemu zaskoczeniu – są to jedyne utwory, które czerpią w prostej linii z tamtejszych kultur. Większość instrumentów nagrał sam Jakub i aż dziwne, że udało mu się utrzymać zarówno spójną warstwę brzmieniową, jak i egzotyczną atmosferę.
Całości wydawnictwa dopełniają zdjęcia z podróży zrobione przez muzyka, wydane we wkładce. Wystarczy zatrzymać na chwilę wzrok na twarzach sfotografowanych ludzi a potem zatopić się w muzyce. Zatrzyma się świat, powróci miarowy oddech i będzie można jechać dalej.
oficjalna strona
last.fm
poniedziałek, 22 września 2008
Jakub Żak - White Crocodile
Etykiety:
chillout,
electronica,
etno,
Jakub Ciupiński,
Jakub Żak,
longplay,
polskie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz