Thom Yorke jest jak król Midas - czego się nie dotknie, zamienia się w złoto. Do średnich lotów (moim zdaniem) filmu Zmierzch. Księżyc w nowiu skomponował świetny utwór o nieziemskim klimacie. Znajduje się on na oficjalnej ścieżce dźwiękowej, zaraz obok Editors, Bon Iver czy Muse, ale te akurat nie mają startu do Hearing Damage. Zresztą oceńcie sami:
środa, 3 lutego 2010
Thom Yorke - Hearing Damage
poniedziałek, 1 lutego 2010
Oren Lavie - Her Morning Elegance
Lubię wracać do tego teledysku, na swój sposób nastraja mnie pozytywnie.
Dagadana - Maleńka

Że muzyka łączy a nie dzieli to wiadomo, bo wiele grup tworzy na odległość. Że mieszają folklor z elektroniką to też nic nowego. Że wykorzystują przy tym dziecinne zabawki - było. Podsumowując - oryginalnością nie grzeszą, ale mimo wszystko mają "to coś".
Dagadana to świetnie uzupełniające się trio, które tworzą: Daga Gregorowicz, Dana Vynnytska oraz Mikołaj Pospieszalski. Łączą jazz, folk i elektronikę i mają do tego dość swobodne podejście. Na swoim Myspace piszą, że
Międzykulturowy projekt powinien przypaść do gustu każdemu słuchaczowi otwartemu na słowiańską duszę, szaloną z jednej, łagodną z drugiej strony
i coś w tym jest, może nie w każdym kawałku, ale jednak. "Słowiańskość" odczuwam (uwaga, to będzie subiektywne) najsilniej, kiedy odzywa się głos Dany, która pochodzi z Ukrainy, poza tym ciężko się mi czegoś innego doszukać, nawet w instrumentarium. Co zaś się tyczy owej "duszy" to owszem, wspomniany dualizm da się odczuć. Osobiście wolałbym więcej tej sentymentalnej strony, takiej jak w Tango, ale nie można mieć wszystkiego.
Jakby nie było, warto zwrócić na nich uwagę. Premiera płyty 10 lutego, ale całość znajduje się do odsłuchania na Myspace. Tymczasem zainteresowanym polecam wideo, świetne zresztą.
