poniedziałek, 25 listopada 2013

Lubię Spotify, bo mnie niewiele kosztuje a muzy tam od groma. Zabawa w playlisty też jest przednia. Od ponad pół roku pracuję nad playlistą do jazdy samochodem, ale jeszcze jej nie testowałem, ostatnio znowu dokonałem gruntownej selekcji odrzucając rzeczy, które na pewno będą kuły żonę w ucho. Ech, te żony...

poniedziałek, 2 września 2013

Od długiego już czasu zaglądam tu i ówdzie w poszukiwaniu przecenionych płyt CD czy DVD z muzyką i filmami. Ostatnio grzebiąc po raz kolejny w koszu z płytami znalazłem album Memory Almost Full imć Paula McCartneya w oszałamiającej cenie 1 zł.
Jak można się domyślać, bez wahania kupiłem ten krążek i pełen satysfakcji z zakupu przy pierwszej sposobności odpaliłem go w oczekiwaniu czegoś, co będzie przypominało osiągnięcia Paula z The Wings. Niestety, pierwsze przesłuchanie odbyło się podczas podróży samochodem, a że żona lubi podczas jazdy posłuchać czegoś energicznego, liryczne zawodzenie Paula musiało szybko się skończyć. Ten album ewidentnie nie nadaje się do jazdy samochodem (w guście żony nieustannie króluje do tej pory Toxicity Systemu), no może poza jednym żywszym rodzynkiem w postaci Only Mama Knows.
Nieco inaczej płyta wypada podczas słuchania w domu, kiedy nikt nie zajeżdża ci drogi i nie trąbi za szybą. Żywszych momentów jest tu nieco więcej, jednakże poza Dance Tonight czy Ever Present Past trudno o coś w miarę rockowego. Na albumie przeważają stonowane kompozycje, wpadające w lekko melancholijną tonację.
Zdecydowanie nie jest to album, do którego będę wracał wielokrotnie, jednakże za taką śmieszną cenę grzechem by było ominąć Paula lekceważąco.